www.synergia.librus.pl::Zapisy na r.szk.2018/19::Rodzina 500+::Nowy numer gazetki szkolnej NA LUZIE

Humor

Dziewczynka zwraca się do bibliotekarki w czytelni:
- Proszę o jakąś książkę, na którą jestem stanowczo za mała.


policjant spotyka na ulicy zapłakanego Hubercika:
- Dlaczego płaczesz, dziecko?
- Bo zgubiłem 10zł...
- Masz tu 10zł i nie płacz.
Chłopak wziął dziesiątkę i jeszcze głośniej płacze.
- Czemu jeszcze płaczesz?
- Bo gdybym nie zgubił tej dychy to bym miał 20zł.


- A my mamy w domu wszystko! - chwali się koleżankom mała Ala.
- Skąd wiesz?
- Bo jak tata przywiózł z delegacji gitarę, to mama powiedziała że tylko tego brakowało.



- A my mamy w domu wszystko! - chwali się koleżankom mała Ala.
- Skąd wiesz?
- Bo jak tata przywiózł z delegacji gitarę, to mama powiedziała że tylko tego brakowało.


- Bolku, jak nazywał się Chrobry?
- Nie wiem.
- No, przecież tak jak Ty.
- Nowak?



- Dzieci, nie widziałyście mojego sitka?
- Tak, ale było dziurawe i wyrzuciliśmy.



- Synku, przed godziną w szafce były dwa ciastka, teraz jest tylko jedno. Co się stało?
- To nie moja wina. Było ciemno i nie zauważyłem tego drugiego.
 
 
Zosia pyta mamy
- Mamusiu, czy mogę iść się pobawić?
- Z tą dziurą w rajstopach?
- Nie... Z tą Jolą z drugiego piętra.
 
 
przychodzi wujek do brata
Drodzy koledzy i koleżanki i nieraz rodzice od dziś zakładkę humor
będę redagować ja Kinga Lasota
 
STARSZE KAWAŁY
 
 
 
 
 
              

- Jasiu powiesz jakieś zdanie w trybie oznajmującym? 
- Koń ciągnie wóz. 
- Brawo! A teraz przekształć to zdanie tak aby było zdaniem rozkazującym. 
- Wio!

Jasiu dostał od dziadka 50 zł. Idzie do mamy i mówi:
- Dostałem od dziadka 50 zł
- To idź podziękować dziadziowi
- Ja nie umiem dziękować
- To idź powiedzieć co mama mówi do taty gdy dostaje pieniądze
Jasiu idzie do dziadka i mówi:
- A czemu tak mało?

- czemu blondynka stoi pod drzewem,  -bo czeka na Autograf kory

Babcia przyjechała do Jasia i mówi:
- Ale ty Jasiu jesteś do mnie podobny.
Jasiu płacząc biegnie do mamy i mówi:
- Mamo babcia mnie straszy!

 

Jasiu czeka z mamą na samolot.
Jasiu:
- mamo siku.
Mama na to:
- nie, bo zaraz przyleci samolot.
Po jakimś czasie:
- Mamo leci!
- Gdzie?!
- Po nogawkach...

Nauczyciel oddaje Jasiowi klasówkę. Zamiast oceny napisał GŁUPEK. Jaś spojrzał na kartkę, potem na nauczyciela i mówi: 
- Ale pan jest roztargniony. Miał pan wystawić ocenę a nie się podpisywać.


Jaskiniowiec wezwał do swojej jaskini dentystę, żeby fachowo usunął mu bolącego zęba. Dentysta wyjmuje z walizeczki dwie maczugi: małą i dużą. Jaskiniowiec pyta: 

- Do czego służy ta mała maczuga? 
- Do usunięcia zęba. 
- A ta duża? 
- To środek uśmierzający ból. Proszę pochylić się i skierować głowę w moją stronę. 

Na targu jaskiniowiec sprzedaje dorodnego brontozaura. Podchodzi do niego drugi jaskiniowiec, ogląda zęby brontozaura i pyta: 
- Ile chcesz za niego? 
- Trzy garście muszelek. 
- Pewnie go sprzedajesz, bo ma robaki, zeza i próchnicę? 
- Nie. Sprzedaję go, bo nie mieści się już w mojej jaskini.

Przychodzi kobieta do apteki:
- Macie jakiś naprawdę skuteczny środek na odchudzanie?
- Tak. Plastry.
- A gdzie się je przykleja?
- Na usta.

Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie... 
- No, weszły! 
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi: 
- Ale mam buciki odwrotnie... 
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły! 
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi: 
- Ale to nie moje buciki.... 
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły! 
Na to dziecko : 
-...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić. 
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!. 
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki? 
- W bucikach.

Są zawody kto najdłużej wytrzyma w wodzie. Pierwszy pan wytrzymał 1min i wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A on odpowiedział: 

- ''Trening, trening i jeszcze raz trening". 
Następny pan wytrzymał 2min i znowu wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A on odpowiedział: 
- ''Trening,trening i jeszcze raz trening". 
Następny pan wytrzymał 3 min i wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A on na to: 
- Trening..... 
Następny pan przyszedł, wchodzi do wody, 1min nic, 2min nic, 3min nic, po 4 minucie wychodzi ledwo oddycha więc lekarze szybko podbiegli ale na szczęście nic się nie stało, wszyscy ludzie pytają jak on to zrobił? A on na to: 
- Gdzieś musiałem gaciami zahaczyć!

Zamknęli gościa do więzienia na 20 lat, siedział sam w celi, nie miał co robić, ale po latach złapał mrówkę. Wyuczył ją tańczyć, śpiewać, robić fikołki, zrobił jej mały parasolik i ubranko. Ćwiczył ją i ćwiczył, poświęcał jej cały czas. W końcu wyszedł na wolność i zabrał mrówkę ze
sobą. Nie wiedział co z sobą zrobić więc poszedł do dobrej restauracji coś wreszcie porządnie zjeść. Ale nie miał pieniędzy. Podchodzi kelner:
- Słucham pana?
- Proszę pana, chciałbym zjeść coś naprawdę super, ale nie mam pieniędzy...
- Och, bardzo mi przykro...
- Ale zróbmy tak: da mi pan dobry obiad, a ja pana w zamian czymś zadziwię. Założę się, że tego pan jeszcze nie widział!
- No, niech będzie. Co to takiego?
- Proszę pana, niech pan popatrzy, tu na stole jest mrówka...
Kelner ściera mrówkę serwetą mówiąc:
- O, najmocniej przepraszam...

Do drzwi domu blondynki pukają sąsiadki. Blondynka pyta:
- Kto tam?
- Sąsiadki!
Blondynka odpowiada:
- Nie, nie ma siatek!

Batman na prezydenta.

Naczelnik więzienia wypytuje strażników:
- Jak to możliwe, że więzień z celi 113 uciekł?
- Miał klucze od swojej celi, panie naczelniku.
- Skąd miał? Ukradł któremuś z was?
- Nie, uczciwie wygrał w karty!

Jasiu słyszy dzwonek do drzwi... Po chwili otwiera... Patrzy, rozgląda się i nikogo nie widzi, po chwili słyszy glos pod nogami :
 -Spójrz tu taj spójrz tutaj..!!!.. Jasiu patrzy pod nogi patrzy, a tam ślimak..
 -A ślimak.. phyyy wziął go i wyrzucił za plot.. Po dwóch latach Jasiu znów słyszy dzwonek do drzwi otwiera.... i patrzy znów ślimak.. ślimak do niego: 
-Ej ty stary co to było to przed chwilą co??

Nauczyciel ma ciągle kłopoty z Jasiem, ponieważ ciągle się wierci. Pewnego dnie nauczyciel pyta Jasia:
-Jasiu, masz owsiki?
-Nie, a miałem przynieść?

Pani pyta sie dzieci:
-Kim chcielibyście zostać w przyszłości?
Zgłasza się Julka i mówi, że chciał być kosmetyczką. Antek pilotem...
-A ty Jasiu - pyta się nauczycielka?
Jasiu odpowiada:
-Świętym Mikołajem.
Nauczycielka na to:
-A dla czego właśnie nim?
-Bo pracuje raz w roku.    

Nauczycielka w szkole pyta Jasia:
-Jasiu podaj mi wyraz w liczbie mnogiej od słowa dziecko.
-Bliźnięta...

Przychodzi żaba do lekarza a lekarz pyta:

-Co pani jest?

-nie kumam!

 

-Jasiu, czy znasz ptaka, który nie buduje gniazda?
-Znam, kukułka.
-A czy wiesz dlaczego?
-Bo kukułki mieszkają w zegarach.

 

-Jasiu, kto zbudował arkę? - pyta ksiądz.
-Noooo...eee...

 

-Jasiu, jeśli powiem: "jestem piękna", to jaki to jest czas?
-Chyba przeszły...

 

W szkole pani prosi Jasia:
-Wymień cztery zwierzęta afrykańskie.
-Słoń i trzy żyrafy.

 

 

Pani wychowawczyni pyta Jasia:
-Jakie jest twoje hobby?
-A co to jest hobby? - pyta Jaś.
-No... to co lubisz najbardziej.
-Zupa pomidorowa - odpowiada Jaś.

 

 

Małgosia biegnie do mamy i krzyczy:
-Mamo mamo! Jasiu wypadł przez okno!
-Nic mu się nie stanie.
Małgosia na to:

-Ale on wypadł z 2 piętra!
-Uspokój się, nic mu nie będzie.
-Ale on wypadł na twój ogródek!
-O jejku! Moje kwiatki!

 

Pani wychowawczyni pyta Jasia:
-Jakie jest twoje hobby?
-A co to jest hobby? - pyta Jaś.
-No... to co lubisz najbardziej.
-Zupa pomidorowa - odpowiada Jaś.